Od redakcji.
Ulrike Fuhrmann to osoba nietuzinkowa. Obywatelka świata, kolorowy ptak sportu na poziomie Masters. Wioślarstwo, szermierka, triathlon to część jej dyscyplin i medalowych osiągnięć. Społecznik, „zapalnik” wielu akcji charytatywnych między innymi – Wszyscy Do Wioseł z Fundacją Legii ( https://magazynskiff.pl/wszyscy-do-wiosel-czyli-charytatywnie-z-fundacja-legii/ ). Dziś Uli zaprasza Was na regaty otwarcia sezonu w niderlandzkim Amsterdamie.
52 edycja Heineken Roeivierkamp
Mając dwoje dzieci studiujących i mieszkających w Utrechcie (Holandia), było tylko kwestią czasu, kiedy zacznę interesować się wioślarstwem i rzucę się w wir wiosłowania. Kanały są wszędzie, woda jest wszędzie i kluby wioślarskie są w całej Holandii. Jedna z moich włoskich przyjaciółek startowała ze mną w Turynie na Mistrzostwach Europy Masters w 2019 roku, to właśnie wtedy zwróciłam uwagę na Heineken Roeivierkamp w Amsterdamie. Obie miałyśmy dzieci w Holandii i nie było kłopotem, żeby w 2020 r. zorganizować wyjazd. Połączyć rodzinne spotkanie z zawodami wioślarskimi. Wszystko pięknie się komponowało. Mieliśmy wtedy włosko-niemiecko drużynę wioślarską, w której i ja startowałam, ale pandemia zmieniła świat i zamiast w 2020 roku, zaczęliśmy rywalizować dopiero w 2022 roku. Zajęłyśmy czwarte miejsce w naszej kategorii. Było dużo radości, że w ogóle nadarzyła się okazja wystartować.
Ja wróciłam rok późnej 2023 z nową drużyną AZS AWF Warszawa z Sylwią i z Sabriną zajęliśmy ostatecznie trzecie miejsce, przegrywając drugą pozycję o „mrugnięcie” oka.
Heineken Roeivierkamp to tradycyjne otwarcie – w połowie marca – sezonu wioślarskiego w Holandii. Regaty odbywają się na rzece Amstel w sercu Amsterdamu. Zawody w kategorii Masters składają się z trzech różnych dystansów rozgrywanych przez dwa dni. Pierwszego dnia 2500 m i 250 m tuż po sobie. Drugiego dnia 5000 m. Dla zawodowych wioślarzy dodatkowe 750 m. Wszystkie wyścigi razem decydują o ostatecznym miejscu w twojej grupie. A poziom wioślarstwa jest naprawdę wysoki.
W 2024 roku w zawodach wzięło udział ponad 3800 wioślarzy, ponad 400 drużyn i wszystkie grupy wiekowe. Osady to ósemki i czwórki ze sternikiem. W tym właśnie roku nasza drużyna AZS AWF Warszawa Masters Women D składała się z Sylwii Liśkiewicz, Sabriny Staniewskiej, Ulrike Fuhrmann (to ja) oraz Anke Zantop (niemieckiej wioślarki) i naszego holenderskiego sternika Renee Evarda. Tradycyjnie mieliśmy naszą łódź – Amalia, wypożyczoną z William III Rowing Club. Ambicje były duże i chcieliśmy więcej. Ale czwórka ze sternikiem to zespół, nie czterech pojedynczych wioślarzy. Walczyliśmy, dawaliśmy z siebie wszystko. Raz po raz pojawiała się szansa na drugie miejsce. Znowu zdobyliśmy trzecią lokatę w naszej grupie wiekowej. To jest sport. Ale mieliśmy cudowne trzy dni jako drużyna, cieszyliśmy się morzem, jedliśmy wspaniałe jedzenie i przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.
Mogę zdecydowanie polecić Heinekena i jeśli to nie wystarczy, można to połączyć z Head of the River Amstel, który odbywa się tydzień przed Heinekenem. Daje to szansę na pełne doświadczenie wioślarskie. Przy okazji jest tyle doznań duchowych do przeżycia w Amsterdamie – od domu Anny Frank, przez muzea (np. Van Gogha…), teatry, zwiedzanie kanałów, po jazdę na rowerze – wszystko jest tak blisko.
Na pewno wracamy w 2025.
Ulrike Fuhrmann