Minął tydzień od wioślarskiego wydarzenia, które budzi tylko pozytywne emocje uczestników. Tegoroczny Maraton Wioślarski Toruń – Bydgoszcz w swojej ósmej już odsłonie odbył się 17 maja. Maraton, to nie tylko sportowe wyzwanie, ale przede wszystkim okazja do spotkania się miłośników wioślarstwa. Organizatorzy podkreślają, że głównym celem wydarzenia jest popularyzacja dyscypliny oraz integracja środowiska. Uczestnicy, niezależnie od wieku i doświadczenia, mieli okazję wspólnie spędzić czas na wodzie, dzieląc się pasją i doświadczeniami. Planowany tradycyjnie na trasie z Torunia do Bydgoszczy w tym roku ze względu na niski stan Wisły w całości odbył się na Brdzie w Bydgoszczy. Czy to coś zmieniło, czy wpłynęło na potrzebę uczestnictwa zadeklarowanych osad, zdecydowanie nie. Wypad z toru regatowego Brdyujście w miasto był jak na całej trasie asekurowany przez jednostki ratownictwa wodnego. Uczestnicy przed startem obserwowali niebo, bo nic dobrego nie wróżyło. Szczęśliwie w pierwszej części wyprawy aura miała dobry humor, bezdeszczowa a i słoneczkiem potrafiła musnąć wioślarzy. Temperatura również była przyswajalna. Jedni szybciej drudzy wolniej dotarli do zaplanowanego przystanku w gościnnym LOTTO Bydgostia. Hangary przygarnęły uczestników na krótki odpoczynek, organizator przygotował poczęstunkowe napoje regeneracyjne. Dyskusje w podgrupach reprezentowanych przez wiele krajowych ośrodków wodnych. Uśmiechy i mniej lub bardziej ważniejsze rozmowy towarzyszyły wszystkim. Wreszcie pada hasło – wracamy. Jednostki na wodzie i chwalona pogoda, jakby chcąc dołożyć kolorytu przeżyciom „poczęstowała” spływających deszczem. Deszczem, który w pamięci zaznaczył swoją obecność, ale nie wpłynął na nastroje. Na zakończenie dla chcących wyścigi na 500 m i dobicie do pomostów. Czas na biesiadę. Pod przygotowanymi namiotami wszyscy znaleźli schronienie. Obfity grill, napoje ciepłe i regenerujące. Dla każdego coś miłego. Można było się cieszyć licznymi pamiątkami spływowymi, posiedzieć, pogadać. To była bardzo udana impreza. VIII Maraton Wioślarski Toruń–Bydgoszcz potwierdził, że wioślarstwo to nie tylko sport, ale także sposób na budowanie relacji i wspólnoty. Organizatorzy już teraz zapowiadają kolejną edycję, mając nadzieję na jeszcze większe zainteresowanie i udział nowych osad. Dla wszystkich zainteresowanych wioślarstwem i aktywnym spędzaniem czasu maraton ten stanowi doskonałą okazję do połączenia pasji z integracją i wspólną zabawą. Redakcja miała tam swojego przedstawiciela, którego pozytywne emocje trzymają do dziś. Czy się jeszcze zobaczymy? Wiemy, że tak. Do zobaczenia.
SKIFF
Foto – Zdzisław Biernacki / FB – Zdjęcia wioślarskie 1976-dziś