Pałuckie Towarzystwo Wioślarskie z siedzibą w Żninie i kolejna, możemy śmiało powiedzieć wyjątkowa edycja zawodów długodystansowych na ergometrze wioślarskim. Poprosiliśmy organizatora o parę słów. Okazja wyjątkowa, bo po raz pierwszy rozegrany został bieg memoriałowy upamiętniający nieodżałowanego seniora, mastersa Jerzego Pestkę.

„21 lutego w Żninie, po raz ósmy spotkali się Mastersi, żeby rywalizować w kolejnej edycji Długodystansowych Mistrzostw Masters w Wioślarstwie Halowym. Chęć udziału zgłosiło ponad sześćdziesięciu wioślarzy i sympatyków wioślarstwa z Bydgoszczy, Torunia, Poznania, Włocławka, Szczecina, Warszawy, Brdowa, a nawet z niemieckiego Schwedt. Nie zabrakło również gospodarzy, czyli reprezentantów Pałuckiego Towarzystwa Wioślarskiego w Żninie – organizatora regat. Niestety z powodów zdrowotnych kilka osób nie przyjechało i ostatecznie do wyścigów przystąpiło 52 wioślarek i wioślarzy, którzy ścigali się w sześciu kategoriach kobiecych i dziesięciu męskich.

Przed rozpoczęciem rywalizacji uczestnicy chwilą ciszy uczcili zmarłego w lutym Jerzego Pestkę, zasłużonego i utytułowanego Mastersa, który w żnińskich zawodach często startował w ubiegłych latach i który bardzo wspierał rozwój wioślarstwa Masters w Polsce. Organizatorzy podjęli również decyzję, że od tego roku panowie startujący w wyścigach w kategoriach 80+ będą klasyfikowani w Memoriale Jurka Pestki.

Pierwsze wyścigi rozpoczęły się o 10:15. Rywalizowały w nich kobiety na dystansie 3000 metrów. Rozegrano dwa biegi łączone, w których toczyła się bardzo ciekawa walka, mimo tego, że panie rywalizowały w różnych kategoriach.

Jako pierwszy z biegów męskich na dystansie 5000 metrów, odbył się wyścig w najstarszych kategoriach wiekowych. Bieg ten miał jednocześnie wyłonić zwycięzcę Memoriału Jerzego Pestki, którym okazał się jego serdeczny przyjaciel Bogusław Chwalisz.

Kolejne biegi dostarczyły równie dużych emocji. Bardzo często kibice obserwowali niezwykle ciekawe pojedynki nie tylko o pierwsze miejsce w poszczególnych wyścigach, ale również o trzecie, czwarte, z nawet dalsze pozycje. Nikt nie odpuszczał, co powodowało, że każdy bieg miał swoją dramaturgię i był niezwykle interesujący.

Wymiar sportowy tych zawodów, to jedno, ale równie ważny jest wymiar ludzki – towarzyski. Regaty  w Żninie od początku charakteryzowały się specyficzną atmosferą, mają duży wpływ na integrację środowiska Mastersów w Polsce i często przyciągają tych, którzy dopiero rozpoczynają wioślarską przygodę, a mimo tego podejmują rywalizację na trudnym, pięciokilometrowym dystansie. To chyba ta rodzinna, prawie piknikowa atmosfera przyciąga miłośników wioślarstwa do Żnina. Bo gdzież indziej można z szerokim uśmiechem na ustach „zjechać” się do cna przy kawie i ciachu?”

Tekst i foto PTW Żnin

Słowo wstępu SKIFF