Jedna z wielu imprez wioślarskich w naszym kraju. Z ogromnym potencjałem. Według nas zupełnie niewykorzystanym. Uświadomiła nam to chociażby rozbudowa infrastruktury wokół akwenu, na którym się odbywa. Nawet gdy jest ograniczona do osad typu czwórka i szkolna ósemka. Warsaw River Race, to o tych regatach mowa. Cyklicznie odbywają się już od paru lat w pierwszej połowie października na warszawskim Kanale Żerańskim. Zawody jak wspomnieliśmy, w których startują czwórki różnej maści. Formuła open i masters. Zawody, w których tradycyjnie ścigają się 8+ Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej. Wreszcie jak wisienka na torcie zmagania widowiskowych smoczych łodzi. Dystans około 2700m. Jak nigdzie, ale zaskakująco to działa, otwarta formuła startu. Ważne by osada „zaistniała” na starcie w określonej ramie czasowej. Zwolennicy ciasnych ramówek pewnie pokręcą głową, ale tu to działa.

Pogoda w tym roku, tego dnia tj. 12 października nie rozpieszczała. Nawet uczestnicy, śmiejąc się porównywali aurę do płockich sprintów. Kto był na tamtych wie, o czym mowa. W naszej ocenie deszcz był skromniejszy. Mimo tego w nowo otwartym Parku Żerańskim pojawiła się spora grupa kibiców tych celowych i tych przypadkowych. Stali z dziećmi i chyba się podobało. Warszawa, ul. Modlińska 16 to miejsce skupiające parę klubów sportów wodnych od wioślarstwa, przez kajakarstwo, smocze łodzie na tak popularnych ostatnimi laty SUP-ach kończąc. Tam też organizator imprezy Warszawski Akademicki Związek Sportowy zorganizował miasteczko regat. Było wszystko, co potrzeba. Od spikera budującego atmosferę po część cateringową. Nawet specjalnie miejsc parkingowych nie brakowało.

Skąd się wzięła potrzeba popełnienia tego tekstu. Otóż nasz przedstawiciel gdzieś się w jednej z łodzi pokazał. Obserwuje tę sportową twórczość od lat. Uruchomienie parkowej zabudowy od połowy odcinka zmagań, stworzenie miejsca do wypoczynku i obserwowania tego odcinka, to ogromny potencjał. My nie wiemy kto i jakie pieniądze wykłada na tę imprezę. Czujemy jednak, że warszawska Gmina Białołęka we współpracy z miejscowym AZS – em i dotychczasowymi sponsorami mogą stworzyć święto wioseł na miarę bydgoskiej Wielkiej Wioślarskiej. Skupienie terenu, zabudowa, parkowa infrastruktura, transparentna perspektywa widokowa, to wszystko ma potencjał. Przy wykorzystaniu dzisiejszych możliwości medialnego przekazu, dronów, telebimu … to może być show. Cały „świat” sportów wodnych wie o planach na zagospodarowanie terenu dzisiejszej Modlińskiej 16. Warto może więc do czasu stworzenia nowej sportowej bazy wypuścić zajawkę, dać przedsmak możliwości, jakie niesie ze sobą wyczynowe wioślarstwo. Kto wie, kto wie ilu młodym ludziom, może to „zamieszać” w głowach. Z pożytkiem dla wszystkich.

SKIFF

Foto – https://www.facebook.com/warsawriverrace